- Bober
- Bęcz2
- Bęcz3
- Gazda2
- Gazda3
- IMG_8714
- Solo5
- Solo4
- Solo6
- Gazda5
- Solo1
- Solo2
- Solo3
- IMG_8719
- IMG_8716
- Bęcz1
- Gazda6
- Gazda1
- Gazda4
- IMG_8757
- kanadą tuitam
Kanadyjska wersja Szlaku Krutyni
Kanadyjki, kanu czy światowo: canoe budzą różne, czasem skrajne emocje. Dla kajakarzy bywają wyzwaniem, utrapieniem lub… ciekawą odmianą! I to ten ostatni aspekt nas urzekł. Choć na co dzień przywykliśmy do dwupiórowych wioseł i siedzenia w jednej pozycji, postanowiliśmy spróbować czegoś nowego lub rozwinąć kanuistyczne umiejętności techniczne.
Początek Szlaku Krutyni obfituje w jeziora. Zaczęliśmy w Sorkwitach, na jeziorze Lampackim, przez Jezioro Białe i Babięta dopłynęliśmy do jeziora Zyzdrój. Jeziora połączone są rzecznymi łącznikami o odrębnych nazwach, jak Sobiepanka czy Babięcka Struga. Bardziej rzecznego charakteru Szlak Krutyni nabiera od Jeziora Krutyńskiego, przed miejscowością Krutyń.
Na tej wyprawie wsparli nas doświadczeni kanuiści, którzy na pagajach zjedli zęby. Przywieźli ze sobą wiele różnych łódek, dzięki czemu mogliśmy w praktyce sprawdzić, czym się różnią i jak się je prowadzi – solo i w tandemie. Testowaliśmy też różne pagaje i różne sposoby wiosłowania. Każdy mógł sobie wyrobić własne zdanie o tych pakownych, dostojnych łódkach.
Fot. Michał Bęczkowski, Łukasz Gazdowski, Jacek Solakiewicz, własne
