Wartą warto po raz kolejny, a nawet trzeba, bo do końca jeszcze daleko! Wszak to kawał rzeki, co przez pół kraju płynie!

Żeby się za bardzo nie rozdrabniać, ruszamy na Wartę w długi listopadowy weekend – wiecie, taka majówka, tylko bez tłumów! Akurat dołożymy może kolejną seteczkę do warciańskiego pamiętniczka.

Jeśli ktoś potrzebuje powtórki, dlaczego warto pływać kajakiem w listopadzie, przypominamy:

  • nie ma tłumów – cała rzeka nasza,
  • wreszcie coś widać zza krzaków, bo może już trochę liści spadnie,
  • nie ma komarów,
  • nie dokucza skwar i spiekota,
  • nie trzeba się smarować obrzydliwymi kremami,
  • świat zwalnia, letnia gorączka odchodzi w niepamięć, jest spokój,
  • nie trzeba tyle wiosłować – szybciej robi się ciemno, więc można dłużej poleżeć przy ognisku,
  • może jeszcze nie będzie mrozu i śniegu,
  • kolorowe kajaki robią furorę w nieco wyblakłym krajobrazie.

Nie było Cię na poprzednich częściach? Nic nie szkodzi, możesz zacząć Wartę od środka!

 


Zapisy na wydarzenie